Dostępność cyfrowa publikacji · WCAG
Dostępność publikacji jest obowiązkiem.Nie musi być Waszą pracą.
Wymogi dostępności cyfrowej to praca na wnętrzu pliku: struktura, opisy, walidacja. Przejmujemy ją w całości, od plików do raportu walidacji. Kilka pytań o Wasze publikacje wystarczy, żeby zobaczyć zakres prac dla Waszego katalogu.
Wygląda tak samo. Różnica jest w środku.
Ta sama strona przed naszą pracą i po niej. Skład, ilustracja i numeracja stron zostają nietknięte. Zmienia się warstwa, której nie widać, i to od niej zależy zgodność.
Zestawienie tej samej strony publikacji w dwóch wersjach. Układ obu jest identyczny; różni się warstwa strukturalna pliku. Wersja, jaką dostajemy: dokument bez zadeklarowanego języka. Tytuł rozdziału jest zwykłym akapitem. Ilustracja nie ma opisu, a podpis ryciny nie jest z nią powiązany. Tabela nie ma nagłówków kolumn. Wzór jest wyłącznie grafiką. Wersja, jaką oddajemy: język polski jest zadeklarowany. Tytuł rozdziału jest nagłówkiem drugiego stopnia. Ilustracja ma opis alternatywny i powiązany podpis. Tabela ma nagłówki kolumn. Wzór ma zapis tekstowy. Całość idzie z raportem walidacji.
Obie kartki powstały z tego samego pliku, więc różnią się wyłącznie tym, czego nie widać. Każde zlecenie kończy się raportem walidacji.
Co to znaczy w praktyce dla pliku
Europejski Akt o Dostępności nakłada wymogi na tych, którzy oferują publikacje czytelnikom. Nie są to deklaracje w metadanych ani komunikat na stronie sklepu. Chodzi o wnętrze pliku, który trafia do czytelnika.
-
Struktura, nie wyglądNagłówek musi być nagłówkiem, a nie tekstem powiększonym w składzie. Bez tego czytnik ekranu nie zbuduje nawigacji po książce.
-
Opis każdej treści nietekstowejIlustracje, wykresy, schematy i wzory podane jako grafika wymagają opisu, który przekazuje ich sens, a nie samą obecność.
-
Tabele czytelne wiersz po wierszuNagłówki kolumn, rozdzielone komórki, podpis powiązany z tabelą. Inaczej dane są nie do odczytania.
-
Kolejność czytania i język dokumentuPodstawa, której w plikach powstałych z gotowego składu zwykle po prostu nie ma.
-
DowódWykonana praca niewiele daje, jeśli nie ma czym wykazać jej wyniku. Raport walidacji jest częścią dostawy, nie opcją.
Zaczynamy od tego, co pewne, od poznania Waszego katalogu.
Akt obowiązuje od 28 czerwca 2025 r., w Polsce wdrożony ustawą o zapewnianiu spełniania wymagań dostępności niektórych produktów i usług przez podmioty gospodarcze. Nie cytujemy tu przepisów; pokazujemy, co z nich wynika dla plików.
Można samemu. Zwykle kończy się tak samo
Pierwszy odruch jest naturalny: zapytać studio DTP albo zrobić to własnymi siłami. Po lewej to, co z tego zwykle wychodzi. Po prawej to, co dostajecie, kiedy pracę przejmujemy my.
Własnymi siłami
- Studio bierze tytuł po tytule.Każdy format tej samej książki to osobne zlecenie, a część studiów po prostu odmawia tej pracy.
- Nie wiadomo, czy jest dobrze.Walidatory PDF i EPUB wychwytują błędy techniczne, ale kolejności czytania ani sensu opisów nie ocenią. To musi zrobić ktoś, kto zna normę.
- Opisy ilustracji spadają na redakcję.Bez wsparcia narzędziowego zostają na końcu listy i tam już zostają.
- Zaległość rośnie w tle.Każdy nowy tytuł wydany po staremu powiększa katalog, który kiedyś trzeba będzie przejść jeszcze raz.
Kiedy przejmujemy to my
- Nie budujecie zespołu ani narzędzi.Proces, ludzie i oprogramowanie są po naszej stronie; Wy przekazujecie pliki.
- Tytuł zostaje w sprzedaży.Zamiast wycofywać pozycję, której nie da się dostosować, zostawiacie ją w ofercie i dalej na niej zarabiacie.
- Macie dowód na piśmie.Do każdego zlecenia dołączamy raport walidacji. Razem z odbiorem przez Waszą redakcję to podstawa, na którą możecie się powołać.
- Zaległość przestaje rosnąć.Nowe tytuły obejmujemy standardem w uzgodnionym rytmie, więc problem nie wraca po roku w większym rozmiarze.
Jeden proces, od pliku do raportu
Nie musicie rozdzielać strumieni ani pilnować kilku dostawców. Plik nie wychodzi z procesu, dopóki nie przejdzie walidacji. Tam, gdzie automat nie ma pewności, zatrzymuje się i oddaje decyzję człowiekowi.
Każde źródło to inna trasa. Którą pójdziemy i w jakim terminie, pokazuje audyt na próbce Waszych plików.
Opis wykresu w monografii nie jest zadaniem językowym. To twierdzenie o treści.
Wydajemy publikacje naukowe od dekad. Technologię konwersji zbudowaliśmy na potrzeby własnej produkcji wydawniczej i stosujemy ją w produkcji własnego katalogu. Dopiero potem zaproponowaliśmy ją rynkowi. To jest różnica między dostawcą technologii a wydawcą, który wie, co ten wykres pokazuje.
Oferta
Zaczynamy od przeglądu. Reszta zależy od tego, co w nim wyjdzie
Zgłoszenia przyjmujemy od teraz. Audyty prowadzimy od grudnia, konwersję katalogów od I kwartału 2027.
Audyt katalogu
Bierzemy próbkę plików i zestawienie tytułów. Oddajemy raport. Pokazuje, co przechodzi walidację, co ją blokuje i dla ilu tytułów istnieje plik, na którym da się pracować. Pokazuje też, czy licencje fontów pozwalają osadzić je w e-booku. Wynik jest Wasz, także jeśli dalsze prace zlecicie komu innemu.
Konwersja strukturalna
Wprowadzamy strukturę, znaczniki, kolejność czytania, nawigację, metadane dostępności i tabele proste. Praca powtarzalna o przewidywalnym przebiegu, w większości wykonuje ją nasze narzędzie. Każdy tytuł oddajemy w obu formatach, EPUB i PDF/UA.
Opisy ilustracji i tabel złożonych
Wykresy, schematy, wzory, tabele. Propozycje przygotowuje narzędzie. Tam, gdzie treść tego wymaga, czyli przy wykresach, schematach i rycinach, zatwierdza człowiek. O zakresie tej pracy decyduje treść, nie liczba stron. Liczy się to, co jest na ilustracji, a nie ile jej jest.
Wersja dostępna cyfrowo na wniosek czytelnika
Dla wydawcy, który nie planuje dziś konwersji całego katalogu. Przygotujemy dostępny cyfrowo plik pojedynczego tytułu, gdy zgłosi się po niego czytelnik, zamiast przerabiać katalog z góry. Czas zależy od pliku, z którego pracujemy.
Wersję dostępną możemy wprowadzić do IBUK Libry, na zasadach umowy dystrybucyjnej, z opisem dostępności w metadanych.
Inna sytuacja, inna rozmowa
Trzy typy podmiotów, trzy różne punkty wyjścia i trzy różne ścieżki pracy. Poniżej Wasza.
Wydawnictwawłasny katalog
Własne tytuły i zwykle własne pliki produkcyjne, najkorzystniejszy punkt wyjścia. Rozmawiamy o kolejności konwertowanych tytułów i o tym, jak zapewnić zgodność nowej produkcji, żeby katalog przestał narastać niezgodnie.
Wydawnictwa uczelniane i oficynynajtrudniejsza treść
Zwykle własne tytuły i pliki produkcyjne, ale treść najbardziej wymagająca przy najmniejszych zasobach własnych. Wzory, tabele i schematy potrzebują osoby kompetentnej merytorycznie, nie tylko językowo. Tu ta kompetencja liczy się najbardziej.
Biblioteki i instytucjepublikacje własne
Dostosowujemy publikacje własne bibliotek i instytucji.
Granice
Czego nie obiecujemy
To mówimy na pierwszym spotkaniu, a nie po podpisaniu umowy.
- Nie przerobimy tytułu, który nie istnieje jako plik.Jeśli publikacja dopiero powstaje w chwili zamówienia, nie ma z czego pracować. Potrzebujemy finalnej wersji. Brak pliku produkcyjnego to inna sytuacja. Wtedy korzystamy z pliku handlowego, ale ta droga jest dłuższa. Podkreślamy to na etapie audytu.
- Nie napiszemy opisów ilustracji bez redakcji merytorycznej.Narzędzie skraca tę pracę, ale osoba kompetentna musi zatwierdzić, co znaczy dany wykres.
- Nie zamienimy PDF-a na EPUB bez konsekwencji dla paginacji.W publikacji cytowanej numeracja stron bywa właściwością podstawową. Wtedy pracujemy w obrębie PDF-a albo dostarczamy wersję dostępną cyfrowo obok wydania podstawowego.
- Nie pracujemy z plikami bez tytułu prawnego.Modyfikacja wymaga zgody uprawnionego. Stan prawny potwierdzamy przed przystąpieniem do pracy.
Profil katalogu
Zamiast cennika, profil Waszego katalogu
Zakres naszej pracy zależy od tego, jak wyglądają Wasze pliki, jaki mają format i co zawierają. Kilka pytań wystarczy, żeby zobaczyć profil Waszego katalogu. Posłuży nam za podstawę zakresu prac, a kopię wyślemy na Wasz adres.
Profil katalogu
Możemy wysłać teraz
Wszystko, co wymagane, jest wypełnione. Zanim wyślemy, zostało jeszcze kilka pytań, opcjonalnych.
Pytamy o to, co jest w środku publikacji i w jakiej są sytuacji.
Tam rozstrzyga się, ile pracy da się zrobić maszynowo, a co trzeba obejrzeć tytuł po tytule. Atlas z mapami i tom samego tekstu to dwa różne projekty. Bez tych odpowiedzi profil mówi o obu to samo.
Poszedł na Wasz adres
Kopia jest w drodze na podany e-mail. Zadzwonimy, żeby omówić profil, z tym samym dokumentem przed sobą. Profil macie niżej, na ekranie.
Jeśli dopowiecie resztę, wyślemy uzupełniony profil.
Profil katalogu
Wasz katalog
Profil jest jakościowy. Opisuje kierunek pracy nad katalogiem, bez liczb i bez wycen. Kopia trafiła na podany adres; dokument można przekazać dalej w organizacji. Kolejnym krokiem jest rozmowa. Zadzwonimy.
Najczęściej zadawane pytania
Czy musimy przekazać pliki produkcyjne?
Do audytu wystarczy próbka plików handlowych. Do konwersji pliki produkcyjne bardzo pomagają, bo pozwalają zrobić więcej automatycznie, ale nie zawsze są konieczne.
Co w sytuacji, gdy nie mamy plików produkcyjnych?
Wówczas pierwszym etapem jest ich odzyskanie, najczęściej od studia DTP lub dystrybutora. Podkreślamy to na etapie audytu, aby nie było to niespodzianką w połowie projektu. Dla części tytułów pliki produkcyjne nie istnieją. Wtedy pracujemy z plikiem handlowym i odtwarzamy strukturę z układu strony. Ta opcja jest bardziej czasochłonna, ale kończy się tym samym raportem walidacji.
Czy w trakcie pracy z plikiem zmieni się paginacja i układ stron?
Niekoniecznie. Ale musimy otrzymać od Was informację, że numeracja stron musi zostać nienaruszona. Przy publikacjach cytowanych pracujemy w obrębie PDF-a albo dodajemy wersję dostępną cyfrowo obok wydania podstawowego. Jeśli pracujemy z PDF-a albo skanu, potrzebujemy informacji, którego wydania dotyczy plik. Numer strony w pliku nie zawsze jest numerem strony druku.
Co otrzymujemy po zakończeniu prac?
Dostępne cyfrowo pliki i raport walidacji dla każdego tytułu. Raport pokazuje, co sprawdziły walidatory. Część wymagań, czyli kolejność czytania, kontrast i sens opisów, ocenia człowiek, a formalny odbiór należy do Waszej redakcji.
Czy obsługujecie tytuły innych wydawców?
Tak, ale pierwszym etapem prac jest uporządkowanie kwestii prawnych. Kluczowe jest potwierdzenie praw do modyfikacji plików. Bez tego nie możemy rozpocząć pracy, nawet jeśli technicznie wszystko jest gotowe. Zlecić pracę może tylko podmiot, który ma prawa do pliku. Składa wtedy oświadczenie o tych prawach.
Ile trwa cały proces, od zgłoszenia do zakończenia prac?
Termin ustalamy po sprawdzeniu plików. Przy konwersji zaczynamy od serii pilotażowej na kilku tytułach. Dopiero ona daje termin dla całości, oparty na Waszych plikach, nie na cudzych średnich.